W połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia pojawiły się pierwsze współczesne publikacje historyków, poświęcone Chojnicy i kościołowi pod wezwaniem Ścięcia św. Jana Chrzciciela. Nie ulega wątpliwości, że osobą, która przyczyniła się do odszukania i opracowania wielu materiałów historycznych była pani Bolesława Krzyślak. Jako historyk przybliżała Wielkopolanom dzieje wielu świątyń. To na podstawie jej opisu sporządzono tablicę informacyjną znajdującą się przy wejściu do ruin chojnickiego kościoła.


/opracował Jan Marek Ka/


W wydawanej przez Urząd Wojewódzki w Poznaniu „Kronice Wielkopolski” w numerze 4 z roku 1993 opublikowany został artykuł pani Bolesławy zatytułowany : „Dawny kościół parafialny w Chojnicy”.

0 (Kopiowanie)


Z uwagi na bardzo cenne informacje, które zawierał – pozwolę sobie na przytoczenie jego obszernego skrótu. Artykuł zaczyna się przypomnieniem początków wsi Chojnica:

Bolesława Krzyślak

„Dawny kościół parafialny w Chojnicy

Wieś Chojnica, odległa w prostej linii o 14 km od centrum Poznania, była własnością rycerską i szlachecką, której właściciele sprawowali urzędy lub też jako duchowni – godności kościelne. Była bardzo ściśle związana z historią Wielkopolski, tymczasem jedynym trwałym śladem jej istnienia jest dawny kościół parafialny Ścięcia św. Jana Chrzciciela, nie użytkowany od 1947 r., kiedy został administracyjnie włączony do parafii W Morasku. Powstał na miejscu wcześniejszego, drewnianego kościoła św. Jana Chrzciciela. Pierwszy znany pleban – Michał- pojawił się w źródłach pisanych W 1388 r. Był to wówczas pierwszy kościół na terenie rozległego opola chojnickiego, obejmującego kilkadziesiąt wsi na obszarze od Krzyżownik na południu do Uścikowa i Rożnowa na północy. W 1489 r. plebanem był tutaj Jan Latalski, późniejszy prymas. W 1510 r. do parafii chojnickiej należały takie okoliczne wsie, jak: Bielawy, Biezdrowo, Tworkowo, Lubicz, Drogocin, Knyszyn, Łagiewniki, Glinno i Glinno Małe oraz Morasko. Chojnica była wówczas wsią opustoszałą, miała tylko dwie karczmy i trzech zagrodników.”

W artykule : „Widziane z Biedruska. Podróż z Szeląga wzdłuż Warty na północ pod koniec XIX w. 3/3 (Glinno – Chojnica – Biedrusko)” udało mi się po latach trochę rozszerzyć ten opis.  I w tym miejscu w cytowanym artykule pojawia się zdjęcie kościoła chojnickiego wykonane w 1961 roku przez Zenona Pilarczyka:

01

Kolejne zdjęcie przedstawia widok wnętrza kościoła z połowy lat 30 – tych ubiegłego stulecia. I tu wypadałoby  zwrócić uwagę na kształt ołtarza, położenie dwóch nagrobków z piaskowca oraz na gwiaździsty kształt sklepienia.

02

Dla lepszego uświadomienia sobie, jaką część kościoła przedstawiają dzisiejsze ruiny, dokonałem zestawienia powyższego zdjęcia, ze stanem z roku ubiegłego, w bardzo zbliżonym kadrze.

03


Po wstępie i  krótkim opisie dziejów wsi, Pani Bolesława przystąpiła do omówienia losów samego kościoła w Chojnicy , co było zasadniczym tematem artykułu.

„Powstała na miejscu kościoła drewnianego budowla murowana otrzymała wezwanie  Ścięcia św. Jana Chrzciciela. Zbudowana została W latach 1531-1546, a fundatorem był Jan Przecławski herbu Glaubicz, wicewojewoda poznański. Nad głównym wejściem, w barokowym portalu, znajdował się kamień z wyrytym herbem Nałęcz i widniejącymi przy nim inicjałami JP, odnoszącymi się do Jana Przecławskiego Pod kartuszem wyryto datę 1531, a po prawej stronie kartusza litery V M, które stanowiły być może pewną całość z nieznanymi literami z lewej strony. Herb Nałęcz należał do żony Jana Przecławskiego, Katarzyny Zajączkowskiej Herb Przecławskich Glaubicz – umieszczono ponad portalem w barokowym kartuszu ponad tablicą inskrypcyjną czytelną jeszcze w 1933 r., dotyczącą Andrzeja Przecławskiego, kanonika katedralnego i wikariusza generalnego, syna Jana i Katarzyny. Herb Glaubicz znajdował się także w płytce ceramicznej wraz z inicjałami AP i datą 546 na południowej skarpie prezbiterium. Inicjały odnosiły się do Andrzeja Przecławskiego, który po śmierci ojca w roku 1540 odziedziczył Chojnicę i najprawdopodobniej dokończył budowę kościoła przez dostawienie kaplicy.”

04

Herb Przecławskich Glaubicz nad portalem wejściowym do ruin kościoła. Stan na rok 2015. 

05

Herb Przecławskich Glaubicz nad portalem wejściowym do ruin kościoła. Stan na rok 2015.

„Późnogotycka świątynia ufundowana przez Przecławskich powstała na rzucie prostokątnym z niewydzielonym, trójbocznie od wschodu zamkniętym prezbiterium. Od północy przylegały do korpusu kaplica i zakrystia, a od południa niewielka kruchta. Elewacje o podziałach poziomych, wyznaczonych przez niski cokół i dość szeroki pas fryzu podokapowego. wzmacniały skarpy uskokowe, dwustopniowe, ukośnie ścięte. Od zachodu narożne skarpy zastąpiły okrągłe wieże, z których południowa zawierała cylindryczną klatkę schodową o konstrukcji opartej na słupku prowadzącym, utworzonym z odpowiednich kształtek. Schody wieży łączyły przyziemie z poddaszem. Wieża północna otwarta była tylko w kondygnacji poddasza. Kopulaste zwieńczenia pochodziły z lat sześćdziesiątych XIX w., podobnie jak przemurowany szczyt elewacji zachodniej. Korpus nakrywał dwuspadowy dach ceramiczny, kaplicę i zakrystię wspólny pulpitowy, analogiczny także kruchtę po stronie południowej.

Wnętrze miało ściany rozczłonkowane płaskimi filarami przyściennymi tworzącymi wnęki, w których znajdowały się wąskie  wysokie gotyckie okna. Nakrywało je sklepienie gwiaździste rozmieszczone w trzech przęsłach na rzutach poprzecznych prostokątów, a w prezbiterium sklepienie miało formę połowy gwiazdy. Późnogotycki południowy portal, przesklepiony ostrołukowo, ma profilowane ościeża operujące dwoma okrągłymi wałkami rozdzielonymi uskokami. Stosunkowo gruby, okrągły przekrój miały także kształtki sklepienne. Przylegająca od południa kruchta powstała równocześnie z korpusem.

Kaplica na rzucie prostokąta, przylegająca do drugiego przęsła nawy, zawiera kryptę sklepioną kolebkowo, wtórnie połączoną przejściem z piwnicą zakrystii. Poziom posadzki kaplicy był wyższy niż poziom posadzki nawy. Istniejąca północna skarpa korpusu częściowo tylko wchłonięta przez zachodnią elewację kaplicy, dowodzi dwufazowości budowy. Potwierdza to także ostrołuczny wykrój prześwitu między nawą a kaplicą oraz ślad po pierwotnym gotyckim otworze okiennym w północnej ścianie kaplicy.

Kwadratowa zakrystia, dołączona do wschodniej ściany kaplicy i północnej elewacji kościoła, powstała przypuszczalnie około 1600 r. za czasów Stanisława Przecławskiego, stolnika poznańskiego, ostatniego z tego rodu właściciela Chojnicy. Odziedziczył on chojnickie dobra po śmierci ojca, Janusza Przecławskiego, w 1595 r. Odnawiając kościół, otynkował go z zewnątrz i wewnątrz oraz wprowadził wsporniki sklepienne w postaci uskrzydlonych główek aniołków nad kartuszami z herbem Glaubicz. W 1617 r. potwierdził pierwszą erekcję kościoła dokonaną przez dziada Andrzeja.

Chojnicka świątynia Przecławskich była bogato wyposażona. Z jej wyposażenia jeszcze w latach 1933-1935 istniała drewniana rzeźba św. Anny Samotrzeć, identyfikowana z renesansowym ołtarzem św. Anny znanym z opisów wizytacyjnych. We wnętrzu były również dwa nagrobki Przecławskich, które od lat 1949-1952 znajdują się w kościele katedralnym. W zbiorach Muzeum Archidiecezjalnego znalazły się dwa malowane epitafia Przecławskich, dzieła znanego w Wielkopolsce warsztatu Mateusza Kossiora. Do Muzeum tego przeniesiono także monstrancję ufundowana przez Andrzeja Przecławskiego. W 1596 r. Stanisław Przecławski wybudował w pobliżu kościoła szpital dla ubogich.”


Powojenne losy epitafiów i nagrobków Przecławskich wraz z dokumentacją fotograficzną przedstawiłem w artykule „Widziane z Biedruska. Chojnica (2) 1950” opublikowanym na portalu ebiedrusko.pl. Według tam przedstawionych źródeł nagrobki Przecławskich były przeniesione do katedry poznańskiej  już w roku 1950.  Natomiast eksponaty pochodzące z Chojnicy, a eksponowane w Muzeum Archidiecezjalnym w Poznaniu  opisałem w artykule : „Widziane z Biedruska. Chojnica (1) 1977” opublikowanym na portalu ebiedrusko.pl.

06.

„Barokowe zmiany we wnętrzu budowli przeprowadził podkomorzy poznański Franciszek Radzewski w latach 1720-1748. Zakres tej modernizacji nie był duży, objął bowiem wymianę przekryć wnętrz kaplicy i zakrystii na sklepienia żaglaste, przemurowanie otworów okiennych, które zmniejszono i zamknięto łukami odcinkowymi, oraz barokowy portal główny sklepiony odcinkowo, ujęty ukośnymi pilastrami, a także okrągły otwór okienny nad kruchtą. Chronologię tych prac wyznaczał dwuczęściowy kartusz herbowy, znajdujący się jeszcze w 1960 r. na północnej ścianie nawy nad wejściem do kaplicy. Po lewej stronie znajdował się herb Łodzia Radzewskich, inicjały Franciszka Radzewskiego oraz litery SP będące skrótem słów succamerarii Posnaniensis, czyli podkomorzy poznański. Po prawej stronie herb Nałęcz odnosił się do żony Franciszka – Zofii z Czarnkowskich której inicjały nad herbem, natomiast pod nim znajdowały się litery PP, czyli palanitida Posnaniensis, oznaczające wojewodziankę poznańską, matka bowiem Zofii – Anna Kazimiera – była córką wojewody Krzysztofa Grzymułtowskiego.”

07

„W XIX w. powstała koncepcja neogotyckiego przekształcenia kościoła. We wrześniu 1838 r. właścicielka Chojnicy – senatorowa, kasztelanowa Bielińska – przedstawiła proboszczowi chojnickiemu, ks.Margońskiemu , dokumentację dotyczącą rozbudowy kościoła, budowy kostnicy i dzwonnicy, plan obsadzenia kościoła drzewami  oraz kosztorys na całość prac3. Projekt przewidywał przedłużenie kościoła o jedno przęsło w kierunku wschodnim, zamianę zakrystii na drugą kaplicę, dobudowę nowej zakrystii, nad którą miała się znaleźć empora patronacka. Przy kruchcie miało powstać pomieszczenie dodatkowe. Proponowane wykroje okien i detale we wnętrzu wyraźnie oznaczały wersję regotyzacji budowli pod wpływem istniejącej późnogotyckiej architektury kościoła, uszanowanej przez projektanta. Była to bardzo interesująca koncepcja, którą na tle znanych w Wielkopolsce projektów neogotyckich należy uznać za stosunkowo wczesną. Projekt godny jest odnotowania również dlatego, że podpisany został przez Ustarbowskiego – architekta lub budowniczego dotychczas nie znanego. Plany rozbudowy nie zostały zrealizowane na skutek sporów związanych z finansowaniem tak gruntownej przebudowy. Przeprowadzono tylko prace remontowe. W późniejszym okresie nie dokonano większych zmian w kościele. Do naszych czasów pozostał budowlą późnogotycką o pewnych cechach renesansowych. W wielkopolskiej architekturze późnogotyckiej zajmuje on miejsce wyjątkowe z uwagi na rozwiązanie dwuwieżowej elewacji frontowej, wyrażające renesansowe dążenie do symetrii.”


Do zilustrowania artykułu pani Bolesławy wykorzystano jeszcze jedno zdjęcie z 1976 roku, autorstwa B.Cynalewskiego:

08

Każdy, kto uważnie się przyjrzy tej fotografii, a choć trochę zna to miejsce, zauważy, że podczas druku „Kroniki Wielkopolski” popełniono prosty błąd, umieszczając w artykule lustrzane odbicie zdjęcia. W zgodzie ze stanem faktycznym powinno wyglądać jak poniżej:

09

I jeszcze ten sam widok, ale po czterdziestu latach – lato  2016:

10

Zdjęcie ruin kościoła wykonane z przed dzwonnicy w 2016 roku. /zbiory własne JMKa/

„W latach czterdziestych XIX w. Chojnicę nabyła osiadła w Owińskach rodzina von Treskowów, posiadająca większość okolicznych wsi. W końcu XIX w. Chojnica wraz z Biedruskiem sprzedana została władzom niemieckim, które przeznaczyły je na poligon wojskowy. Kościół w Chojnicy był nadal czynny. Ostatni proboszcz chojnicki ks. Stanisław Wężyk, był kapelanem wojskowym, a w 1938 r. do parafii należała drewniana kaplica wojskowa w Biedrusku pod wezwaniem św. Kazimierza. Chojnicki kościół nie ucierpiał na skutek działań wojennych. Dewastacji wnętrza dokonano dopiero po zakończeniu wojny. Proces niszczenia został zapoczątkowany w 1947 r., kiedy kościół znalazł się w centrum ostrzału artyleryjskiego, co spowodowało przeniesienie siedziby i nabożeństw parafii chojnickiej do poewangelickiego kościoła w Morasku. W 1957 r. na skutek nakazu konserwatorskiego, przeprowadzono pewne niezbędne prace zabezpieczające ze środków Śląskiego Okręgu Wojskowego. Uzupełniono wówczas zwalone gzymsy pokrycie dachu oraz zamurowano wejścia. Były to jednak ostatnie prace zabezpieczające przy tym zabytku. […]”

BOLESŁAWA KRZYŚLAK ( w roku 1993 przyp. JMKa)


Bolesława Krzyślak już więcej nie opisze nam  historii wielkopolskich kościołów. Odeszła od nas 16 lutego 2016 roku, w wieku 74 lat . Jednak rozpoczętą przez Nią pracę kontynuują kolejne pokolenia historyków. Po 20 latach od ukazania się w „Kronice Wielkopolski” artykułu : „Dawny kościół parafialny w Chojnicy”, w 2013 został opublikowany kolejny tekst wnoszący wiele zupełnie nowych informacji o kościele pod wezwaniem Ścięcia Św.Jana Chrzciciela z nieistniejącej już wsi Chojnica. Opracowanie tego tekstu zapewne trafi na ebiedrusko.pl wkrótce.


c.d.n.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pogoda dla Biedruska
2°
całkowite zachmurzenie
wilgotność: 96%
wiatr: 0m/s płd. zach.
Max: 5 • Min: 4
4°
Śr
6°
Czw
7°
Pt
Weather from OpenWeatherMap
Przekaż 1 procent na Drużynę Harcerską z Biedruska