Na początku 1930 roku prace nad produkcją filmu dobiegały już końca. Pierwsze zapowiedzi udostępnienia filmu widzom mówiły o końcu lutego, jako o dacie premiery. W rzeczywistości datę przesunięto na kwiecień, a premiera odbyła się prawie jednocześnie w Warszawie i w Poznaniu.


/autor opracowania:  Jan Marek Ka/


01a Tęcza 1930.03.01 R.4 Nr9(Kliknij w obrazek, aby powiększyć)

Dawniej długość filmu mierzono nie tylko czasem wyświetlania, ale przede wszystkim fizyczną długością taśmy filmowej. W przypadku „Gwiaździstej eskadry” jeszcze przed ostatecznym montażem filmu, była mowa o 2700 metrach, przy czym niektóre źródła współczesne podają, że ostatecznie wykorzystano 3200 metrów(  filmpolski.pl) , choć Buczkowski w jednym z wywiadów wspominał tylko o 2000 metrów.

Tak jak i to ma miejsce współcześnie, wyprodukowanie filmu rozpatruje się co najmniej w dwóch aspektach: artystycznym i  biznesowym. Jednych interesuje jaki temat , w jaki sposób i przy użyciu jakich środków przedstawiono . Inni natomiast dbają o stronę finansową. Trudno zresztą żeby było inaczej, chyba że producent otrzymuje z jakiegoś źródła dotację celową, która w założeniu ma pokryć luki w budżecie, których nie pokryją zyski z rozpowszechniania.


Reklama filmu, bo zmierzam odrobinę w tym kierunku, odbywała się prawie jak współcześnie. Na długo przed premierą film „istniał” już w mediach, czyli właściwie tylko w prasie, może jakieś informacje docierały przez radio.

01b KdW

Reklama umieszczona w czasopiśmie „Kino dla Wszystkich” w wydaniu z dnia 1929.12.15

Odszukałem ślad „kampanii” reklamowej, przeprowadzonej na łamach warszawskiego „Naszego Przeglądu”. Składały się na nią cztery ogłoszenia, każde następne miało budować większe napięcie.

02 Nasz Przegląd _ organ niezależny R.7 [i.e. 8] (3 kwietnia 1930

3 kwietnia 1930 roku : „Perła kinematografji polskiej … wkrótce w „Colosseum”.

9 kwietnia: „Już krótki czas dzieli nas od dnia premjery wielkiego filmu polskiego”.

10 kwietnia 1930 roku (czwartek): „ Kino –Teatr Colosseum. Dziś Uroczysta PREMJERA !”

11 kwietnia 1930 roku: „Powtórzenie premjery”.

 Muszę przyznać, że najbardziej rozbawił mnie zapis „powtórzenie premjery”. Dane przedstawienie, seans, koncert może być premierą albo powtórką. Rozumiem, że jeszcze w przypadku trzech seansów danego dnia, można mówić o „dniu premiery”, ale o powtórce? Czy nie było prądu pierwszego dnia i trzeba było przenieść na następny dzień ? Dziś takie działania nazwalibyśmy kreatywnym marketingiem, wówczas pewnie nikt na to nie zwracał uwagi.

Oczywiście i w innych gazetach pojawiły się ogłoszenia o mającej się odbyć 10 kwietnia premierze filmu. Nie powinno dziwić, że pisma wojskowe były tym filmem szczególnie zainteresowane.

03 Polska Zbrojna R.10, nr 99 (10 kwietnia 1930)

W  warszawskich gazetach również reklamowano premierę niezależnie od profilu gazety:

03.1 Kurjer Warszawski 10 kwietnia 1930

04 Robotnik _ organ Polskiej Partyi Socyalistycznej. R.36, nr 99 10 kwietnia 1930


W dniu premiery „Polska Zbrojna” zamieściła dość obszerny wywiad z Leonardem Buczkowskim, gdzie odniósł się on do kilku ważnych kwestii dotyczących właśnie wchodzącej na ekrany produkcji w jego reżyserii. Odniósł się do „bezdźwięczności” filmu, w sytuacji, gdy kino dźwiękowe już na dobre zagościło również do Polski, do różnego rodzaju trudności, które pojawiły się podczas powstawania filmu, czy też o długości taśmy zużytej podczas kręcenia filmu i ostatecznie zmontowanej.

04b05 Barbara Orwid i Andrzej Karewicz w filmie Gwiaździsta eskadra zrodlo polonaBarbara Orwid i Andrzej Karewicz w filmie „Gwiaździsta eskadra”  źródło zdjęcia: www.polona.pl


Główni bohaterowie filmu często byli przedstawiani na fotografiach, wielokrotnie w podobnym ujęciu, gdy patrzyli sobie prosto w oczy. Po pierwszych oficjalnych projekcjach przyszła pora na oceny filmu. Dziennikarze byli już mniej entuzjastyczni wobec tej produkcji, niż przed premierą. Zapoznajmy się z kilkoma dostępnymi recenzjami.

06 Gazeta Polska pismo codzienne R.2, nr 107 (18 kwietnia 1930)

Krytyk „Gazety Polskiej” odnotowuje, że:

„[…] Konstrukcja fabuły budzi poważne zastrzeżenia. Konflikt erotyczny, polegający na zwykłym „change des dames” pomiędzy dwu oficerami – lotnikami jest nazbyt prosty i nie stwarza atmosfery napięcia dramatycznego[…] . Dużo rozmachu wykazał reż.Buczkowski w scenach batalistycznych. Mają one doskonałe tempo […]. Dużo dobrych zdjęć ale tylko w plenerze. Atelier wypadło słabo.”

Mała ciekawostka z warszawskiej gazety „ABC”. Na stronie 7 znajdujemy różne reklamy kin odnośnie wyświetlanych filmów. I tak z reklamy dowiadujemy się, że w kinie „Wisła” wyświetlany był jeszcze film „Szaleńcy” Leonarda Buczkowskiego kręcony w Biedrusku, a trochę poniżej recenzja „Gwiaździstej eskadry” wyświetlanej w tym samym czasie w kinie „Colloseum”. Zatem dwa filmy tego samego reżysera, kręcone częściowo w Biedrusku, były wyświetlane równocześnie w różnych kinach w Warszawie.

07 ABC nowiny codzienne. R.5, nr 113 (25 kwietnia 1930)

Komentator „ABC” zauważa:

„Film ten jest więc dokumentem historycznym, przypomnieniem zasług „Gwiaździstej Eskadry”, unaocznieniem jej bohaterskiej działalności. W wykonanie jego włożono olbrzymi wysiłek. Dzięki wydatnej pomocy Departamentu Lotnictwa cały trzeci pułk lotniczy, stacjonowany w Poznaniu, współpracował nad realizacją tej pierwszej filmowej polskiej epopei lotniczej. Setki maszyn brało udział w zdjęciach,[ …]. Pod względem zdjęć lotniczych film ten jest rewelacją.[…]  Co do treści, a właściwie budowy scenariusza, można postawić kilka zarzutów, lecz całość sprawia wrażenie tak dobre, że zapomina się zupełnie o brakach.”


Do tej pory nie akcentowałem zbytnio faktu, iż „Gwiaździsta eskadra” była pierwotnie filmem niemym, udźwiękowionym dopiero po latach. Rewolucja wprowadzenia dźwięku do filmu była dla wielu tak wielkim szokiem, jak kilkadziesiąt lat wcześniej wprowadzona możliwość oglądania pierwszych ruchomych obrazów , a nie tylko zwykłych zdjęć. Zaryzykuję stwierdzenie, że nawet wprowadzenie filmu kolorowego, stereofonii , filmu panoramicznego, czy kina 3D nie były tak rewolucyjne dla kina jak połączenie obrazu i dźwięku w jedną całość, które do Polski dotarło na początku lat 30-tych XX wieku. W sytuacji, gdy świat przeżywał ogromny kryzys gospodarczy, również kino było w kryzysie. Wydawało się ,że nowa technika powinna przyciągnąć większą ilość widzów do kin, choć sceptyków było bardzo wielu, a przeszkód równie dużo. Poniżej zamieszczam tekst omawiający sytuację kina niemego w tym okresie, który wspominał też o omawianym przeze mnie filmie.

08 Tęcza 1930.05.24 R.4 Nr21 s15 krytyka i nieme k

„Nasza rodzima produkcja osłabła w ostatnich miesiącach sezonu. „Gwiaździsta eskadra” zawiodła trochę, głównie z winy scenariusza (Meissner jest lepszym nowelistą niż scenarzystą !); ponadto, wysiłki zespołu aktorów skierowano w niewłaściwym kierunku, a prymitywizm środków, jakiemi się przy nakręcaniu z konieczności posługiwano (atelier np. zawiodło zupełnie), odbił się na filmie niekorzystnie.”

09 Jlustracja Polska 1932.01.17 R.5 Nr3


Po debiucie w „Gwiaździstej eskadrze” aktorka Barbara Orwid trafiała na okładki czasopism, grała w kolejnych filmach Leonarda Buczkowskiego, została jego żoną.

W niedzielę 20 kwietnia 1930 roku, w pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych, w 10 dni po premierze w Warszawie, miała miejsce poznańska premiera „Gwiaździstej eskadry” w kinie „Stylowym”. Część czytelników będzie jeszcze pamiętać to miejsce jako kino „Bałtyk”, dziś w tym miejscu przy rondzie Kaponiera wznoszony jest nowoczesny biurowiec.

10 Nowy Kurjer_ dawniej _Postęp_ 1930.04.20 R.41 Nr93

Widoczna różnica pomiędzy informacjami o premierze w Warszawie i w Poznaniu jest taka, że prasa poznańska przypominała o udziale wojsk z Biedruska w produkcji filmu.

11 Goniec Wielkopolski_ 1930.04.20 R.54 Nr93 s3 Poznan pierwszy pokaz

„Goniec Wielkopolski” informował ponadto, że poznańska premierę filmu publiczność zawdzięcza Lidze Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej i jej Komitetowi na miasto Poznań. I w tej krótkiej notatce nie zapomniano o pomocy ze strony żołnierzy i Dowództwa OC w Biedrusku.

12 poznan.naszemiasto.pl_1

Zdjęcie wykonane podczas kręcenia nad Poznaniem scen do „Gwiaździstej eskadry”. Źródło zdjęcia: www.poznan.naszemiasto.pl


Przy okazji przeglądu prasy warszawskiej, przypomniałem akcję reklamową polegającą na budowaniu napięcia poprzez publikacje ogłoszeń o zbliżającym się terminie premiery.  A premierze poznańskiej towarzyszyła natomiast swojego rodzaju „konkurencja” reklamowa.

13 Kurjer Poznański poznanska komkurencjaDokładnie w dniu premiery „Gwiaździstej eskadry” w kinie „Stylowym”, kilka kilometrów dalej,  inne poznańskie kino „Harfa”, wznawiało swoją działalność (najprawdopodobniej po przerwie na zamontowanie wyposażenia niezbędnego do wyświetlania filmów dźwiękowych) również filmem o tematyce lotniczej. Z  tą różnicą jednak, że „Skrzydlata flota”( „The Flying  Fleet”) była produkcją amerykańską,  częściowo udźwiękowioną. Trudno dziś powiedzieć, czy te  filmy ze sobą konkurowały o publiczność, a może ci sami widzowie w celu porównania udawali się na seanse do obu kin?

Kolejne zdjęcie głównych bohaterów, tym razem ujęcie opublikowane przed jeszcze przed premierą.14 Tęcza 1930.01.18 R.4 Nr3 s16 zdjecie


Z pewnym opóźnieniem film był oczywiście z wyświetlany w innych miastach Polski. Przy okazji wycinka  łódzkiej gazety „Republika” chciałbym zwrócić uwagę na dwie sprawy.

15 IlustrowanaRepublika1930Nr308

Pierwszą z nich to specyficzny klimat okresu międzywojennego, gdy różne siły próbowały niweczyć trud budowy nowoczesnego, niezależnego państwa polskiego. Wiadomo, że sztandarowym projektem gospodarczym ówczesnych czasów w Polsce była budowa portu w Gdyni. Jednak aby port mógł spełniać swoje podstawowe zadanie – przeładunek towarów – musi być dobrze skomunikowany z obszarem, który obsługuje. Pamiętamy, że Gdańsk miał status wolnego miasta, z ogromnymi jednak wpływami Niemiec, stąd niezależny port w Gdyni był w takich okolicznościach niezbędny Polakom. Do jego obsługi wybudowano linię kolejową z Bydgoszczy. Uroczystość jej otwarcia mocno zakłócił  zamach na pociąg wiozący rządowych gości. Znamienne jest, że nie podano sprawców, aczkolwiek najwięcej komentarzy odnośnie tej linii kolejowej płynęło z Berlina. Zarzucano Polsce udział kapitału francuskiego w budowie, a także straty, które miały się pojawić dla istniejącej już na Bałtyku linii promowej Sassnitz – Trelleborg.

Inną ciekawostką, którą chciałbym opisać, są ceny biletów do kina. Najłatwiej będzie je zobrazować podając cenę samej gazety (dziennika) i zamieszczonej w reklamie kina cenie biletu np. na premierowy film „Gwiaździsta eskadra”. W Łodzi było to 25gr i 1zł .  Czyli za cenę 4 gazet można było kupić bilet do kina. Jak to wygląda dziś ?  Bilet do kina dla osoby dorosłej, to wydatek rzędu 25zł , a cena np. „Głosu Wielkopolskiego” to 2,30zł. Jakby nie patrzeć proporcje uległy zmianom, nie podejmę się werdyktu, czy gazety potaniały, czy też bilety do kina są droższe.

Jako ostatni,  przedstawiam wycinek z dziennika „Ziemie Lubelska” z października 1930 roku.

16 Ziemia Lubelska R.26 [i.e.25], nr 280 [i.e. 281] (16 października 1930)2


Na pierwszy rzut oka wszystkie reklamy – zaproszenia do kina wyglądały podobnie. Podawano informacje niezbędne, czyli „co”, „gdzie” i „za ile”. Chcąc spowodować, aby widz przyszedł właśnie do tego, a nie do innego kina i zechciał kupić bilet, proponowano mu często różne dodatki. Nosiły one nazwę „nadprogramu”. I tak mógł to być inny krótki film np. „Panienka we fraku” jak to miało miejsce w Lublinie. Premierze warszawskiej towarzyszyła „słoneczno-radjowa” rewia „Elektryczna miłość” z udziałem zespołu baletowego. Z wcześniejszych lat znane były również inne „metody” przyciągania widzów do kin: przed seansem organizowano zgaduj-zgadule, pokazy mody, czy pokazy iluzjonistów.  W czasach, gdy właściciele kin byli zaangażowani również w kręcenie filmów, przy okazji dużych produkcji powstawały również dodatkowo krótkie filmiki kilkuminutowe, często o charakterze  dokumentalnym. Później wyświetlano je również jako nadprogramy.

Po II wojnie światowej w polskich kinach wyświetlano kolejne wydania Polskiej Kroniki Filmowej. Poniekąd idea tych projekcji była podobna – urozmaicanie czasu spędzonego w kinie – przy czym w czasach PRL, były one często wykorzystywane do celów politycznych ówczesnych władz. A dziś mamy sytuację odwrotną – widz nie jest zachęcany do przyjścia do kina dodatkami, ale jest niemal przymuszany do oglądania mnóstwa komercyjnych reklam poprzedzających film ,który chciał obejrzeć. Ja, za uzasadnione  uznaję jedynie wyświetlanie zapowiedzi innych filmów, które są lub mają być wyświetlane w kinach, a zupełnie w sali kinowej nie interesuje mnie np. oferta sieci telekomunikacyjnych.

W maju 1930 roku , czyli krótko po udanej premierze filmu w Polsce, dziennikarz tygodnika „Kino” spotkał się w Paryżu z Leonardem Buczkowskim, który zgłębiał właśnie nowinki technologii dźwiękowej w kinie. Przy okazji, w trakcie rozmowy pojawiła się zapowiedź wyświetlania „Gwiaździstej eskadry” w Paryżu w lipcu 1930 roku.

17 Kino 1930 nr 15 w2

18 Kino 1930 nr 15Źródło zdjęcia: tygodnik „Kino”nr 15 rok 1930.


W trakcie poszukiwań materiałów do napisania tego artykułu natrafiałem na dwie różne daty, którym przypisywano udźwiękowienie filmu. W różnych współczesnych nam źródłach pojawiają się na przemian lata 1933 lub 1937.

W wydawanym w Wilnie „Kurjerze Nowogródzkim” w numerze z 31 maja z 1933 zamieszczono recenzje programu filmowego z kina „Casino”. Programem głównym był film „Los gentelmena”, natomiast dodatkiem był „stary niemy polski film „Gwiaździsta eskadra”.”  I tu takie spostrzeżenia się nasuwają, raptem trzyletni film ktoś uważał za stary. Przy czym to był film z innej epoki – gdy kino jeszcze nie „mówiło”. Początek lat 30-tych ubiegłego wieku, to moment gdy widzowie wymogli na producentach polskich filmów wprowadzenie dźwięku . A „Eskadra” była filmem niemym z minionej epoki, była filmem starym.  Może dlatego właśnie w kolejnych słowach recenzent bardzo nieprzychylnie wyrażał się o tym filmie, choć jego zdanie należy uznać za mocno odosobnione. W połowie 1933 roku, w obiegu kinowym rozpowszechniane były jeszcze nieudźwiękowione kopie „Gwiaździstej eskadry”, co jednak nie rozstrzyga , w którym roku udźwiękowienia dokonano.

1920 Srebrny Ekran [R. 1], 1937 nr 7 (czerwiec) GE wznowienie s18

W czerwcowym numerze miesięcznika filmowego „Srebrny Ekran” z 1937 roku odnalazłem taką notkę : „Jeszcze jeden dawny film krajowej produkcji będzie wznowiony,  mianowicie „Gwiaździsta eskadra”, obraz lotniczy …”.   Wydaje się , że słowo „wznowienie” miało oznaczać udźwiękowienie i ponowne skierowanie filmu do kin w wersji dźwiękowej właśnie w 1937 roku Jerzy Peltz w artykule „Filmy Leonarda Buczkowskiego” („Kino” 1971, nr 4 i www.akademiapolskiegofilmu.pl) pisał:

„W 1930 roku odbyła się premiera „Gwiaździstej eskadry” – jednego z pierwszych polskich filmów lotniczych, według scenariusza napisanego przez młodego, ale popularnego już wówczas pisarza Janusza Meissnera. Gwiaździsta eskadra, która była jeszcze filmem niemym (udźwiękowiono ją dopiero w roku 1937), spotkała się znowu z przychylną na ogół opinią krytyki. Szczególnie duży sukces odniosła u publiczności; młodzież emocjonowała się niebezpiecznymi przygodami młodych pilotów, śledząc z zapartym tchem karkołomne ewolucje wojskowych dwupłatowców, zaś dorosła część widowni przeżywała miłosne perypetie bohaterów, jako że film – zgodnie z ówczesną modą – zawierał wcale pokaźny ładunek melodramatyczny.”

21 Dobry Wieczór! i Kurjer Czerwony nr 200 (21 lipca 1937)zoom

Reklama filmu towarzysząca powrotowi filmu na ekrany w lipcu 1937 roku z gazety „Dobry Wieczór! i Kurjer Czerwony”  nr 200  z 21 lipca 1937.

 W obliczu groźby wybuchu II wojny światowej , „Gwiaździsta eskadra” co raz częściej powracała na ekrany.  W sierpniu 1939 roku film był wciąż wyświetlany…

/W trzeciej części artykułu rzadko padała nazwa naszej miejscowości. Biedrusko powróci jednak w jego części czwartej – publikacja wkrótce./


Komentarze

Jedna odpowiedź na „Filmowe Biedrusko. W starym kinie. „Gwiaździsta eskadra” (1930). 3/5”

  • 10 kwietnia 1930 roku miała miejsce premiera i Rosjanie nie chcą nam oddać kopii.
    10 kwietnia 2010 roku ma miejsce Smoleńsk i Rosjanie nie chcą nam oddać wraku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pogoda dla Biedruska
20°
bezchmurnie
wilgotność: 60%
wiatr: 4m/s płn. - płn. wsch.
Max: 20 • Min: 20
Weather from OpenWeatherMap
Przekaż 1 procent na Drużynę Harcerską z Biedruska