/autor: Mieczysław Dej/

W wielu artykułach przywołujemy postaci, które zaznaczyły swą obecnością nasze Biedrusko na kartach historii. Przy tej okazji pojawiają się nieznane fakty i ciekawostki a to za sprawą zainteresowania przeszłością miejsc w których dane nam żyć. Internet pomaga a tym samym ułatwia takie studiowanie, w którym wyjątkowo dużo można wyszukać i przeczytać. Dokonać przeniesienia w czasie, a nawet skonfrontować w terenie.

Tym razem mam na uwadze postać Napoleona i jego pobyt w naszej okolicy. Mimo, że to hasło dyżurne gdy w wielu opracowaniach, pracach przewodnikach i innych wydawnictwach chce się podkreślić historyczną rangę opisywanych miejscowości i regionów, warto na naszym portalu o tym wspomnieć. Materiałów jest bardzo dużo, powstają nowe, zwykle przy okazji okrągłych rocznic. W odniesieniu do najbliższej okolicy, bo niestety w samym Biedrusku Napoleona nie goszczono. Poznań i Wielkopolska posiadają wiele pamiątek związanych z samym Cesarzem oraz ówczesnym Wojskiem Polskim, którego początki sięgają Poznania. W Poznaniu 6 listopada 1806 r. Dąbrowski i Wybicki wydali odezwę wzywającą Polaków do wstępowania do nowo tworzonej armii, w myśl rzuconego przez Napoleona hasła: – „Na niepodległość trzeba sobie zasłużyć!”. Poznań, Radojewo, Owińska, to bliskie nam miejscowości w których przebywał Cesarz. Najbliżej nas, bo w granicach obecnego poligonu, wówczas istniała przeprawa na Warcie między Owińskami a Radojewem, z której nagminnie korzystano.

Lokalną ciekawostką historyczną jest fakt, że przy okazji pobytu w Poznaniu Napoleon Bonaparte w towarzystwie francuskich generałów, szaserów i polskiej gwardii honorowej 13 grudnia 1806 roku zwiedził kościół i klasztor w Owińskach. Na stronie 39 w „Napoleon i jego epoka w Wielkopolsce” czytamy, że:

(…) Bonaparte codziennie robił wycieczki konne w towarzystwie generałów francuskich i młodzieży polskiej. W czasie jednej z nich, której trasa wiodła przez Naramowice, Winiary, Umultowo, Nową Wieś Górną, Radojewo, zwrócił na siebie uwagę cesarza Dezydery Chłapowski, gdy jako jedyny ze świty z zawołaniem „Polak przejedzie wszędzie” pokonał błota wskazując Napoleonowi drogę. Przeprawili się promem przez Wartę i dotarli do klasztoru cysterek w Owińskach. Tego samego dnia Chłapowski zaproszony został przez cesarza na obiad. Od tego momentu stał się jego ulubionym adiutantem.

Z charakterystycznego wzgórza w Radojewie cesarz podziwiał panoramę pradoliny Warty. Czy tylko podziwiał? Czy chodzi o dzisiejsze Lubczykowe Wzgórze?

Tak ten wypad opisał wówczas 18 letni Dezydery Chłapowski:  

13 grudnia 1806 r. cesarz kazał jechać, najprzód koło Winiar – tam stawał kilka razy i okolicę przepatrywał, potem polami i przez błoto, w którym ledwie że z koniem nie ugrzązł, a eskorta za nim przejechać już nie mogła. Tak z nami i z dwoma szaserami francuskimi zajechał do Radojewa, przewiózł się na promie do Owińsk i tam klasztor próżny oglądał. (…)Pytał się, jakim sposobem te dobra teraz do Treskowa należą?

Postawione pytanie mogło wydawać się przekornym, ponieważ tego Prusaka z Francją łączyły interesy. Zygmunt Otton von Treskow, posiadał zdolność do robienia zyskownych interesów. Handlując tekstyliami, dzięki rodzinnym koneksjom swojej żony, otrzymał olbrzymi kontrakt na dostawę sukna dla formującej się wielkiej armii francuskiej. W 1796 roku w ciągu 4 tygodni dostarczył armii napoleońskiej, przed kampanią egipską, 10 000 koni. Za zasługi dla rozwoju pruskich manufaktur Treskow otrzymał tytuł szlachecki i dobra w Owińskach. Nie utracił swojego majątku, gdyż Napoleon pamiętał go jako partnera w interesach. Cesarz w pałacu nie był goszczony, a tylko podziwiał budowlę z zewnątrz wraz z otaczającym parkiem.

Wszystko nam podpowiada, że ta konna wycieczka, prócz walorów krajoznawczych, miała znamiona nieprzypadkowego rekonesansu w terenie. Nie mylą się piszący, że cesarz w trakcie pobytu w Poznaniu dokonywał m.in. lustracji, rozpoznania okolic i miasta pod względem wojskowym.

dab

Od kilku wieków, przy murze klasztornym stoi milczący świadek dawnej świetności opactwa Sióstr Cysterek w Owińskach. To urzekający swym widokiem dąb Bartek nad Owińską Strugą. Warto w myślach zadać sobie pytanie, – czy pozostaje niemym świadkiem takich historii?

Na naszym terenie są też inne miejsca związane z pobytem Napoleona i jego wojsk w Wielkopolsce. Między innymi Krzyż napoleoński w Bolechowie, majątek klasztorny w Radojewie, Glinno i Morasko oraz dwa wzgórza na poligonie: Dąbrowskiego i Napoleona.

Z racji bliskiego nam sąsiedztwa szczególnie podkreślę Krzyż napoleoński w Bolechowie. To za sprawą, że lakonicznie opisywany i prawie wcale, przez nas „sąsiadów” niezauważany:

 – (…) w polu, przy drodze z Poznania do Murowanej Gośliny, stoi drewniany krzyż zwany „krzyżem napoleońskim”, upamiętniający miejsce śmierci żołnierzy napoleońskich. Takich krzyży w Polsce było wiele. Nierzadko wiążą się z nimi legendy o zakopanych pod nimi skarbach zdobytych w  czasie napoleońskich wypraw (str. 4 „Napoleon i jego epoka w Wielkopolsce”)

krzyz1

To nie tylko krzyż, to bratnia żołnierska mogiła, którą na przestrzeni wieków dotknął czas. Dzisiaj, niestety pozostał tylko krzyż. Podobny, chociaż bardziej zadbany krzyż stoi w pobliskim Przebędowie.

krzyz2

Napoleon oraz wojska wkraczające do Wielkopolski byli entuzjastycznie witani. Na ten czas iluminowano miasta, stawiano bramy i łuki triumfalne, piramidy, zmieniano nazwy placów, ulic i budynków. Niestety po klęsce pod Moskwą w 1812 r. przez Wielkopolskę maszerowały niedobitki wielkiej armii, wielu żołnierzy francuskich spoczęło w naszej ziemi. To czasy panujących epidemii. Okres ten upamiętniają liczne monumenty, a pamięć o mogiłach trwa do dzisiaj. Niektóre wydarzenia obrosły legendą, a historie są pokoleniowym przekazem. Kultem epoki Napoleona również w Wielkopolsce. Bywa, że tematycznie odtwarzane w lokalnych rekonstrukcjach, ku pamięci.

żołnierz napoleonski

Biedrusko. Przywołując nasze osiedle należy zaznaczyć, że to wszystko działo się nieopodal nas, typowej wsi jakich w sąsiedztwie było więcej. Gęsto zalesiona osada z marnej klasy ziemią, uroczo położona na wzgórzu, nad Wartą. Nie byliśmy wojskowym garnizonem. To prawie 100 lat przed powstaniem poligonu i w przywoływanych wydarzeniach ma tylko pośredni związek z opisywanymi wydarzeniami. Około 6 km na zach. od Biedruska położone są dwa najwyższe wzniesienia terenów poligonu: – Góra gen. Jana Henryka Dąbrowskiego (108,7m n.p.m) i Góra Napoleona (107,9 m n.p.m), nazwane dla upamiętnienia pobytu cesarza w pobliskim Radojewie i Owińskach. Nazwy wzgórz przetrwały do dzisiaj mimo, że w różnych okresach naszej historii próbowano przyzwyczaić społeczeństwo do jedynie wówczas słusznych „bohaterów”, co można wyczytać z dostępnych w Internecie map. Wzgórza te same, a nazwy jakże inne.

Warto rozróżnić takie pojęcia jak szlak i trakt napoleoński. Pierwszy obejmuje miejsca związane z pobytem Napoleona, natomiast trakt napoleoński odnosi się do dróg oraz kierunków przemieszczania napoleońskich wojsk z zachodu na wschód i podczas odwrotu. W bezpośredniej styczności Biedruska będą to drogi i pobliskie miejscowości na kierunkach: Szamotuły, Oborniki, Murowana Goślina oraz Nowy Tomyśl, Kazimierz, Owińska. Kierunki kanalizowała Warta i od północy Puszcza Notecka. Od południa Poznań. Nie bez znaczenia pozostawała ówczesna komunikacja: – np. Szlak Bursztynowy na odcinkach: Poznań – Mielno, Mielno – Dąbrówka Kościelna, Dąbrówka Kościelna – Gniezno, Wierzonka – Pobiedziska i inne. Charakterystycznym odcinkiem traktu, na drugim kierunku jest poligonowy dukt leśny, równoległy do strumienia Młynówka nazywany Traktem napoleońskim. To naturalne przedłużenie drogi z Pobiedzisk do Owińsk, obok tamtejszego cmentarza. A na nim „napoleońskie” dęby. Trakt napoleoński,to tylko obiegowe określenie i prawie zapomniane, co wynika z nieużywania tej części poligonu i braku powszechnie dostępnych ścieżek rowerowych. Wiele lat później, przeprawa promowa została wyparta budową mostu w Promnicach. Warto tam dotrzeć, szczególnie wiosną i wczesną jesienią. Trakt napoleoński cieszy oko barwami i okazami natury wokół nas. Warto żyć nad Wartą!

huba

Tytuł artykułu zobowiązuje by przywołać Urbanowo, część poznańskiego Sołacza. To tutaj, wg rodzinnej legendy 18-letni Dezydery Chłapowski z okrzykiem: „UnPolonais passe partout!”-Polak przejedzie wszędzie! – pokonał konno błotnisty rów i wskazał Napoleonowi drogę. Odtąd zaczęła się jego błyskotliwa kariera u boku Bonapartego.

mapka

Na koniec proponuję inną ciekawostkę, która prawdopodobnie ma swoje korzenie w historii. A nawet po sąsiedzku, czyli w Morasku(?). Rzecz dotyczy papieskich kremówek z małopolskich Wadowic.  Kremówka to nic innego jak nasza, tutejsza napoleonka. Ciastko noszące popularne w Wielkopolsce imię cesarza a wypiekane według przepisu pochodzącego z Francji pod nazwą „millefeuille” – tysiąc listków, z którymi kojarzone jest ciasto francuskie otaczające obficie nałożony krem. Wszystko wskazuje, że pierwszym który wprowadził takie ciastko na poznańskim cukierniczym rynku był żołnierz napoleoński Franciszek Douchy. O tym i nie tylko na stronie 12 wcześniej przywołanego opracowania z 2006 roku Anny Jabłońskiej i Doroty Matyaszczyk,

Napoleon i jego epoka w Wielkopolsce”: – „Glinno … – w neogotyckim mauzoleum pochowany jest Francuz Douchy, uczestnik wojen napoleońskich, który osiadł w Poznaniu w 1812 roku i prowadził na Starym Rynku cukiernię. Być może to on rozpropagował ciastko napoleonkę. Dorobiwszy się majątku Franciszek Douchy kupił Morasko (w 1825 roku). Obok mauzoleum znajduje się grodzisko pierścieniowate o średnicy 30×40 m. Jedno z pobliskich wzniesień nosi nazwę Góra Napoleona…

Jak widać, wciąż w Polsce jest żywy kult Napoleona. Ważny dla regionalistów, nie tylko w Wielkopolsce. Na tej niwie kronikarska i rocznicowa konkurencja trwa.Ciekawostki to jedno a prawda historyczna to drugie. Prawdą jest, że należy podkreślać rangę i znaczenie Powstania Wielkopolskiego z przełomu 1918/1919 roku, przecież uznajemy, że to pierwsze które było zwycięskie. Pamiętajmy, że w listopadzie 1806 roku też było zwycięskie.Powstanie wielkopolskie 1806 roku, zbrojne wystąpienie ludności polskiej przeciw wojskom pruskim w 1806 roku to jedno z czterech (obok powstania wielkopolskiego z lat 1918-1919, powstania sejneńskiego z 1919 r. i II powstania śląskiego), zakończonych pełnym sukcesem powstań w historii Polski.

            By raz jeszcze zobrazować to o czym na początku artykułu, przytoczę fragment opisu z pracy magisterskiej Katarzyny Rojek, Pamiątki i rekonstrukcje historyczne epoki napoleońskiej w Polsce jako atrakcje turystyczne, str. 80:

(…) Podczas jednego z takich wypadów za miasto, do wsi Urbanowo (zbieg dzisiejszych ulic Piątkowskiej i gen. Maczka, dawniej Urbanowska) odbywanych w celu zlustrowania okolicy pod względem wojskowym, Cesarz zwrócił uwagę na młodego Dezyderego Chłapowskiego, urodzonego w Turwi, gdzie w 1812 r. gościł Napoleona w swoich dobrach (przed pałacem znajduje się głaz na pamiątkę właściciela). Otóż Chłapowski, adiutant Dąbrowskiego i jego szwagier (generał 5 listopada 1807r. w katedrze poznańskiej poślubił siostrę Dezyderego, Barbarę Chłapowską) jako jedyny ze świty, pokonując błota z okrzykiem „Polak przejdzie wszędzie!”, potrafił wskazać Cesarzowi drogę, co tak mu się spodobało, że zaprosił go jeszcze tego samego dnia na obiad; w latach 1808-1809 został jego adiutantem w Hiszpanii i Austrii. Już w Paryżu, chcąc widzieć się z Chłapowskim, zwykł mówić „Przyślijcie mi tego małego Polaka, co to wszędzie przejdzie”. Dezydery spoczywa przy gotyckim kościele w Rąbiniu, przy nim jego żona i jej siostra, Joanna Grudzińska, żona Wielkiego Księcia Konstantego.

            13 grudnia. Nie koniecznie musi być kojarzony z 1981 rokiem. Historia bogatą jest w daty, postaci, miejsca i wydarzenia. Pamiętane ale też zapomniane.

Źródła:

– Anna Jabłońska, Dorota Matyaszczyk „NAPOLEON I JEGO EPOKA W WIELKOPOLSCE”;

http://www.wbp.poznan.pl/att/x-archiwum/3_17_pl_p_sz_napoleon.pdf;

https://pl.wikipedia.org/wiki/Radojewo;

http://owinska.pl/poczatki-owinska-i-okolice/;

http://regionwielkopolska.pl/turystyka/szlaki-tematyczne/szlak-napoleona.html;

https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_wielkopolskie_1806_roku;

http://www.wtk.poznan.pl/aktualnosci.aspx?ctRodzaj=aktualnosc&ctIdAktualnosci=165;

http://pulk12.pl/articles/mgr.katarzyna.rojek.pdf;

Zdjęcia pochodzą ze zbiorów własnych i Internetu.

/autor: Mieczysław Dej/

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pogoda dla Biedruska
20°
bezchmurnie
wilgotność: 60%
wiatr: 4m/s płn. - płn. wsch.
Max: 20 • Min: 20
Weather from OpenWeatherMap
Przekaż 1 procent na Drużynę Harcerską z Biedruska