Poniżej artykuł z gazety New York Times, opublikowany 15 września 1994 roku.
Sgt. Timothy Britt came off the target range at the military training field in this small Polish village brimming with relief.

„They’re more disciplined than I thought,” said the American soldier, who is based in Germany, as he looked toward the platoon of Polish soldiers. „To put it bluntly, I’m glad they are our friends now. I wouldn’t want to go against them.”

Nearly 1,000 soldiers from 13 countries on opposing sides of the cold war gathered on Polish territory this week for exercises that were billed as the first practical demonstration of how former enemies can work together.

The exercises were conducted under the Partnership for Peace begun by NATO in January to encourage former Warsaw Pact countries to come closer to the Western alliance without becoming full members.

Troops from the United States, Germany, Britain, Denmark, Italy and the Netherlands, all NATO countries, and from Poland, Bulgaria, the Czech Republic, Slovakia, Lithuania, Romania and Ukraine, all part of the former Warsaw Pact alliance, worked together on peacekeeping tasks like escorting food convoys, dealing with refugees and changing guard at observation posts.

An important part of the exercises, which were kept fairly modest in part not to antagonize Russia, a late-joining member of Partnership for Peace, was political. The presence on Polish soil of 105 friendly German soldiers set the tone.

„Anyone who knows even a little bit about history knows this is not a routine event when Polish and German soldiers are working together,” the German Defense Minister, Volker Ruhe, said as he sat alongside the Polish Defense Minister, Piotr Kolodziejczyk, at a joint news conference. „It shows how well German-Polish relations are developing.”

The participation of German troops here was particularly symbolic because this area of Poland, 80 miles east of the German border, was once part of Germany.

In the post-cold-war era, Germany has become one of the biggest advocates of the admission of Poland, as well as Hungary, the Czech Republic and Slovakia, to the European Union and NATO. „I personally think this will happen before 2000,” Mr. Ruhe said of their joining NATO.

After Poland becomes a member of NATO, Polish and German military cooperation could become as close as that now between France and Germany, Mr. Ruhe said.

Beyond the political symbolism, the operations were an eye-opener for the soldiers. They inspected one another’s weapons, looked over tanks and helicopters.

„How is this grenade fired?” asked Capt. Robert Burns, who was visiting as an observer from Fort Leavenworth, Kan., as he handled a Polish soldier’s rocket-propelled grenade. „It’s an inertia type switch motor,” the Pole replied.

Captain Burns said he learned a lot from the exercise. The Americans use disposable launchers with such equipment; the Poles reload their launchers, making such equipment more like a bazooka. The close inspection of each other’s weapons was fascinating and also essential if these former enemy armies were ever going to operate together, the soldiers said.

The Americans said they also confirmed in the open what they had known for years through intelligence and books: that Western rifles were designed for more accuracy and Warsaw Pact rifles for shooting at shorter range.

There was a certain amount of American chauvinism about weapons. „They’re just as curious as we are, if not more,” said Sgt. Kenneth Cook, who belongs to an American platoon from Kirch Gons, Germany, taking part in the exercise. „They were really curious about our Bradley antipersonnel carrier, how far it can shoot and how much steel it can penetrate. Their APC’s penetrate up to 14 centimeters of steel. Our Bradleys can fire through 18 inches of steel.”

An American helicopter, a Black Hawk, and a Polish helicopter, a Falcon, stood at the ready, side by side, for any medical emergencies. „The difference? Porsche to Volkswagen,” said Sgt. Gilberto Vallejo of the same American Army unit, giving the Black Hawk the upper hand even though it was several years older.

But the after-hours socializing in the evening and the sharing of living quarters helped deflate prejudices.

„Before we came here, the opinions of the Polish Army and the Warsaw Pact countries were not so high among my soldiers,” said Lieut. Jeremy Nathan, who headed the American platoon. „Now they realize they are soldiers who are quite capable and quite human, too. I’m sharing a room with Polish Lieut. Jaroslaw Strozyk. His wife is pregnant and is expecting in one month’s time. But she might deliver early and he is on the phone to her twice a day.”

What did Lieutenant Strozyk think of the Americans? „The American soldiers are very noisy, very talkative, a little bit crazy,” he said with a smile, listening to the American platoon shouting back to a command in language largely indecipherable to a non-American soldier. „This is a very interesting technique. Perhaps we should get the Americans to instruct the Polish soldiers to say these things.”


Poniżej tłumaczenie:

Sierżant Timothy Britt zszedł z ulgą w bezpieczną strefę na poligonie w tej małej polskiej wiosce.

„Są bardziej zdyscyplinowani, niż myślałem” – powiedział amerykański żołnierz z Niemiec, który patrzył na pluton polskich żołnierzy. „Mówiąc wprost, cieszę się, że są teraz naszymi przyjaciółmi. Nie chciałbym się im sprzeciwiać”. Prawie 1000 żołnierzy z 13 krajów , będących do niedawna po przeciwnych stronach zimnej wojny zebrało się w tym tygodniu na terytorium Polski, by pierwszy raz przećwiczyć praktyczne procedury utrzymywania pokoju jako sojusznicy, a nie jako dawni wrogowie. Ćwiczenia zostały przeprowadzone w ramach Partnerstwa dla Pokoju rozpoczętego przez NATO w styczniu, aby zachęcić kraje byłego Układu Warszawskiego, by zbliżyły się do sojuszu północnoatlantyckiego, nie zostając  jeszcze pełnoprawnymi członkami.

Żołnierze ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Danii, Włoch i Holandii, czyli krajów NATO oraz z Polski, Bułgarii, Czech, Słowacji, Litwy, Rumunii i Ukrainy, czyli członkowie byłego sojuszu Układu Warszawskiego, współpracowali razem w zadaniach pokojowych, takich jak eskortowanie konwojów żywności, radzenie sobie z uchodźcami i zmiana warty na posterunkach obserwacyjnych.

Ważna część ćwiczeń, które były prowadzone dość skromnie, aby nie antagonizować Rosji, miała charakter polityczny. Obecność na polskiej ziemi 105 przyjaznych żołnierzy niemieckich nadała (przyjazny) ton.

„Każdy, kto choć trochę zna historię, wie, że nie jest to rutynowe wydarzenie, kiedy polscy i niemieccy żołnierze pracują razem”, powiedział niemiecki minister obrony Volker Ruhe, siedząc obok polskiego ministra obrony Piotra Kołodziejczyka na wspólnej konferencji prasowej. „Pokazuje to, jak dobrze rozwijają się stosunki niemiecko-polskie”. Udział wojsk niemieckich tutaj był szczególnie symboliczny, ponieważ ten obszar Polski, 80 mil na wschód od granicy niemieckiej, był kiedyś częścią Niemiec. W erze po zimnej wojnie Niemcy stały się jednym z największych orędowników przyjęcia Polski, a także Węgier, Czech i Słowacji do Unii Europejskiej i NATO. „Osobiście uważam, że stanie się to przed 2000 r.” – powiedział Ruhe o przystąpieniu do NATO.

Ruhe powiedział, że po przystąpieniu Polski do NATO polsko-niemiecka współpraca wojskowa może być tak bliska, jak obecnie między Francją a Niemcami.

Poza symboliką polityczną, operacje były dla żołnierzy „otwieraniem oczu”. Sprawdzali nawzajem swoją broń, oglądali czołgi i helikoptery. „Jak wystrzeliwuje ten granat?” – zapytał kapitan Robert Burns, który przyjechał jako obserwator z Fort Leavenworth, Kan., gdy zajmował się granatem napędzanym rakietą przez polskiego żołnierza. „To silnik z przełącznikiem bezwładnościowym” – odpowiedział Polak.

Kapitan Burns powiedział, że wiele się nauczył z tego ćwiczenia. Amerykanie używają jednorazowych wyrzutni z takim sprzętem; Polacy przeładowują wyrzutnie, czyniąc taki sprzęt bardziej podobnym do bazooki. Ścisła wzajemna inspekcja broni była fascynująca, a także niezbędna, jeśli te byłe wrogie armie miały kiedykolwiek razem działać, twierdzili żołnierze. Amerykanie powiedzieli również, że potwierdzili to, co znali od lat dzięki wywiadowi i książkom: że karabiny zachodnie zostały zaprojektowane z myślą o większej celności, a karabiny Układu Warszawskiego do strzelania na krótsze odległości.

W dziedzinie broni istniała pewna ilość amerykańskiego szowinizmu. „Są tak samo ciekawi jak my, jeśli nie bardziej” – powiedział Sgt. Kenneth Cook, który należy do amerykańskiego plutonu z Kirch Gons, Niemcy, biorący udział w ćwiczeniu. „Byli bardzo ciekawi naszego bezosobowego przewoźnika Bradleya, jak daleko może strzelać i ile stali może przebić. Ich APC penetrują do 14 centymetrów stali. Nasze Bradleyowie mogą strzelać przez 18 cali stali.” Amerykański helikopter, Black Hawk i polski helikopter, Falcon, byli gotowi, ramię w ramię, na wszelki wypadek medyczny. „Różnica? Porsche w stosunku do Volkswagena” – powiedział Sgt. Gilberto Vallejo z tej samej jednostki armii amerykańskiej, dając Black Hawk przewagę, mimo że był kilka lat starszy.

Jednak wieczorne spotkania towarzyskie i dzielenie pomieszczeń mieszkalnych pomogły zlikwidować uprzedzenia. „Zanim tu przybyliśmy, opinie Wojska Polskiego i krajów Układu Warszawskiego nie były tak wysokie wśród moich żołnierzy” – powiedział Lieut. Jeremy Nathan, który przewodził amerykańskiemu plutonowi. „Teraz zdają sobie sprawę, że są żołnierzami, którzy są całkiem zdolni i całkiem ludzcy. Dzielę pokój z polskim porucznikiem. Jarosław Strożyk. Jego żona jest w ciąży i spodziewa się dziecka za miesiąc. Ale może urodzić wcześnie, a on dwa razy dziennie rozmawia przez telefon ”. Co porucznik Strożyk myśli o Amerykanach? „Amerykańscy żołnierze są bardzo hałaśliwi, bardzo rozmowni, trochę szaleni” – powiedział z uśmiechem, słuchając, jak amerykański pluton krzyczy na polecenie w  własnym języku w dużej mierze nieczytelnym (szyfrowanym) dla żołnierza nieamerykańskiego. „To bardzo interesująca technika. Być może powinniśmy zachęcić Amerykanów, aby poinstruowali polskich żołnierzy, jak naśladować te zachowania”.


Źródło: https://www.nytimes.com/1994/09/15/world/biedrusko-journal-the-cold-war-armies-meet-just-to-link-arms.html?fbclid=IwAR2_9z6tdeCM6wGDN-dyAeKICHVfmrcrFYWRhivNH7r6L3yjjiuRoFRNQK0 ; wejście 09.09.2019r.

Zdjęcie w tle: nytimes.com oraz NATO Media ; https://www.nato.int/multi/photos/1994/m940912a.htm?fbclid=IwAR0xyi73APF42IoVdqW7mBvznoeBGYkWvdKBRk2A6Sje1wr5Ga0ZfqdvuU0; wejście 15.09.2019 r..

Dziękujemy serdecznie Panu Janowi Markowi Ka za podlinkowanie artykułu.

Komentarze

Jedna odpowiedź na „Biedrusko Journal; The Cold War Armies Meet, Just to Link Arms (15.09.1994 NEW YORK TIMES)”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pogoda dla Biedruska
20°
bezchmurnie
wilgotność: 60%
wiatr: 4m/s płn. - płn. wsch.
Weather from OpenWeatherMap
Przekaż 1 procent na Drużynę Harcerską z Biedruska